To chyba najczęściej zadawane pytanie: “Czy tatuaż boli?” albo “Jak bardzo boli tatuowanie?”. Nie ma co owijać w bawełnę – tak, to boli! Jednak jest to do zniesienia, inaczej nikt nie robiłby sobie tatuaży. Odczuwanie bólu to kwestia indywidualna, zależy od wielu czynników, takich jak: wybranego miejsca na ciele, odporności tatuowanej osoby, rozmiaru wybranego wzoru, czasu tatuowania, stylu wybranego tatuażu, doświadczenia tatuatora, wyboru kolorów, a nawet twojego samopoczucia.

Gdzie zrobić sobie tatuaż?

Na początek przygody z tatuowaniem, szczególnie, jeśli obawiasz się bólu, najlepiej wybrać miejsce, które jest opisywane jako mniej bolesne. Jest taka prosta metoda – uszczypnij się w miejsce, w którym chciałbyś zrobić sobie tatuaż. A teraz uszczypnij się gdzieś indziej – i w ten sposób znajdziesz punkt odniesienia. Tam, gdzie uszczypnięcie boli bardziej z pewnością tatuowanie będzie również bardziej bolesne. Panuje również taka ogólna opinia, że miejsca, które mają więcej tkanki tłuszczowej bolą mniej, niż wykonywanie tatuażu na kości, gdzie skóra jest cieńsza – co prawda nie zawsze się to potwierdza.
Znaleźliśmy w otchłani Internetów kilka ciekawych “pain charts”, które całkiem zabawnie pomagają wyobrazić sobie, które miejsca podczas tatuowania bolą najbardziej.

czy tatuaż boli

Niestety okazuje się, że ciężko odzwierciedlić na obrazku poziom bólu. Zwróćcie uwagę, że takie infografiki często podają różne dane.
Im więcej obrazków obejrzeliśmy, tym bardziej byliśmy skonsternowani. Na jednym z obrazków nadgarstek oznaczony jest jako miejsce najbardziej niekomfortowe, natomiast wystarczy spojrzeć na inną grafikę, żeby dowiedzieć się, że nadgarstek, to jedno z tych miejsc, w którym odczujemy najmniej bólu.

czy tatuaż boli

Dlaczego tak jest? To proste. Ponieważ każdy człowiek inaczej odczuwa i ma inny próg bólu. Dla jednego tatuaż na brzuchu to ledwo wyczuwalne łaskotki, inna osoba natomiast po 10 minutach ma już serdecznie dość i płacze z bólu. Nie dowiesz się jakie to uczucie, zanim nie przekonasz się o tym na własnej skórze, dosłownie!

Jak opisać uczucie tatuowania?

Wykonanie tatuażu to zabieg, który narusza ciągłość tkanki skórnej. Przez nakłucia ciała igłą wprowadza się barwnik w odpowiednią warstwę skóry. Każdy człowiek inaczej opisuje uczucie jakie towarzyszy wykonywaniu zabiegu tatuażu. Bardzo często można usłyszeć, że jest to dosyć irytujące, ale do zniesienia. Można porównać je do drapania, szorowania po skórze szkłem, kłucia igłą, rozdrapywania strupka, łaskotania, a nawet do mocno opalonej słońcem skóry. Z drugiej zaś strony zdarzają się sytuacje, że osobie tatuowanej jest tak miło i przyjemnie, że zasypia na fotelu! Jedno jest pewne – jest to kwestia bardzo indywidualna.

Jeśli należysz do ludzi, którzy mdleją na myśl o igle lub widoku krwi, może być ciężko. Tak naprawdę igły maszynki do tatuowania zagłębiają się w skórę jedynie na 2 milimetry! Jeśli mimo wszystko robi ci się słabo, zacznij od tatuażu w miejscu, którego nie będziesz mógł obserwować podczas zabiegu. Co do krwi – nie powinna się pojawić w trakcie tatuowania. Na wierzchnich warstwach skóry niewiele jest naczynek krwionośnych, które maszynka mogłaby uszkodzić. Może się tak się zdarzyć, że krew się pojawi, ale są to minimalne ilości. Takie substancje jak alkohol lub aspiryna wpływają na rozrzedzenie krwi, może to przyczynić się do krwawienia podczas zabiegu.

Większy tatuaż bardziej boli

Generalnie wielkość tatuażu pośrednio ma wpływ na ilość bólu. Jednak powinniśmy to sprecyzować, chodzi o szczegółowość wzoru oraz jego rozpiętość. Wyobraź sobie, że chcesz wytatuować sobie wzór wielkości kartki A4 – to pewnie będzie bolało? Być może, ale jeśli ma to być kontur a wielkości A4, to będą to tylko 4 linie! Jeśli jednak postanowisz ten prostokąt zamalować wewnątrz jakimś wzorem, brzmi trochę gorzej. A gdyby tak prostokąt w całości zamalować? Auć!

Zabiegom tatuowania nieodłącznie towarzyszy czas – mniej skomplikowane wzory, z mniejszą ilością wypełnienia wykonuje się w krótszym czasie. Wzory o większym stopniu skomplikowania lub powierzchnie wymagające dużej ilości wypełnienia są bardziej pracochłonne i wizyta w studio będzie trwała dłużej. Można przyjąć, że czas około 45-60 min jest najbardziej optymalny na początek. Skóra w tym czasie nie jest jeszcze bardzo podrażniona, a wrażenia związane z tatuowaniem nie są tak bardzo intensywne. Im dłużej tkanka jest narażona na nakłucia, szczególnie w tym samym miejscu, tym bardziej ból jest odczuwalny. Wniosek z tego taki, że delikatne wzory bazujące głównie na liniach z pewnością będą mniej drażniące w odbiorze niż wypełniony czernią tribal, czy jednolicie zamalowana kolorami duża powierzchnia.

Ciekawostką jest fakt, że kolor barwnika również może wpłynąć na ból. Niektóre pigmenty są bardziej gęste od innych. Te o większej gęstości trudniej jest wbić pod skórę, co oznacza, że tatuator będzie musiał wykonać więcej wkłuć w jednym miejscu.

W skali od 1 do 100 jak bardzo boli tatuowanie?

Jedną z ciekawszych rzeczy wyszperanych w necie jest Pain-O-Meter, czyli rodzaj miernika bólu, bardzo fajna rzecz. Jest to aplikacja, która na podstawie udzielonych przez ciebie odpowiedzi szacuje jak bardzo będzie boleć wymyślony przez ciebie tatuaż.

http://www.tattoochief.com/tattoo-pain-chart

Jak sprawić, żeby mniej bolało?

Istnieją tricki, dzięki którym możesz zminimalizować ból towarzyszący tatuowaniu. Przede wszystkim nie daj się zwieźć używkom! Może wydawać się, że przyćmią one nieprzyjemne doznania, wbrew pozorom dzieje się zupełnie odwrotnie. Alkohol rozrzedza krew, pojawia się krwawienie, skóra trudniej przyjmuje barwnik, a skutek tego taki, że zabieg będzie trwał dłużej. Kofeina działa podobnie, więc lepiej zrezygnować z energydrinka przed samym zabiegiem. Całe zamieszanie zwane tatuażem może w sumie potrwać kilka godzin, wyśpij się dobrze i zjedz porządne śniadanie. Weź też ze sobą butelkę wody, dbaj o dobre nawodnienie organizmu już od wieczora poprzedzającego zabieg. Dobrze nawodniona skóra będzie elastyczna i dobrze przyjmuje pigment, co przyśpieszy wykonanie tatuażu. Unikaj jednak nacierania skóry przed zabiegiem balsamami i innymi specyfikami. Podczas zabiegu myśl o czymś innym niż sam tatuaż, weź swoją muzykę lub kumpla, który zabawi cię rozmową. Możesz też porozmawiać z tatuatorem, ale uważaj, aby go nie rozpraszać, poza tym nie każdy tatuator lubi konwersować ze swoim „pacjentem”.
Ostatecznie możesz sięgnąć po środki farmakologiczne. Istnieją maści znieczulające skórę (np. emla), ale ten sposób raczej nie spotyka się z aprobatą tatuatorów. Znieczulona skóra inaczej reaguje na wprowadzanie pigmentu, ponadto znieczulenie może mieć negatywny wpływ na późniejsze gojenie się tatuażu – wzór może się rozlać. Istnieją też opinie, że po zastosowaniu takiej maści pojawia się wysypka i pieczenie, co może przyczynić się do odwrotnego skutku od zamierzonego uśmierzenia bólu.

https://www.facebook.com/kinkywiztattoo/

Nie pozwól jednak, aby ból cię przestraszył! Jeśli masz jakiekolwiek obawy porozmawiaj z tatuatorem, wspólnie wybierzcie miejsce, ustalcie ile szacunkowo czasu zajmie zabieg. Jeśli okaże się, że twój pomysł na wzór wydaje się być ponad twoje siły, zacznij od czegoś mniejszego. Zapewne i tak na jednym małym wzorku nie skończysz!

 

Artykuł dodany dzięki uprzejmości: K-inky Wizard Tattoo Studio